Witam
Od jakiegoś czasu przeglądam forum i zbieram wiedzę o tym jak dbać o własne auto. Samochód jaki molestuje to Polo 6n z 1994 roku z nowym lakierem położonym w 2010 r. Kolor zielony metallic z dodatkiem perły. Przy myciu samochodu nie nastawiałem się na zakładanie tematu dlatego zdjęcia nie odwzorowują efektu. Fakt faktem nowy lakier dość dobrze się błyszczy, jednak po użyciu "megsa" nabiera zupełnie innego blingu

.
Użyte kosmetyki
- szampon: NXT Generation Car Wash
- politura( potraktowałem to jako odświeżenie lakieru przed woskiem) Deep Crystal Polish
- wosk - wosk akurat miałem z innej firmy Chemical BUTTER WET WAX
- qd czerwony
Zestaw w zasadzie nijaki można by rzecz, na początku jednak myślałem że wystarczy to na świeży lakier. Po całym rytuale auto bardzo mi się podobało, lakier zdecydowanie "ściemniał" co mnie zaskoczyło. Podoba mi się to w rzeczy samej.
Przedstawię kilka zdjęć
1. Element odrazu po lakierowaniu.
2. Kilka zdjęć auta bez wyraźnego pokazywania co i jak po kosmetykach, takie fotki poprostu nie były robione
3. Jedno zdjęcie z uzupełnionymi kosmetykami o glinkowanie i swirlx
Co do swirlx - został użyty ponieważ powłoka nie zadowala mnie. Widzę mikro ryski itp nie wiem jak z tym zawalczyć, sam swirlx był zastosowany tylko na dachu bo tam mam największy problem. Wszystko raczej robię poprawnie, mycie na dwa wiadra, czyste mikrofibry itp.
Prosiłbym o porady jak zmienić zestaw, jak go udoskonalić. Obecnie kończy mi się qd, wybrać teraz ten w czarnej butelce??. Po zimie wyglinkuję auto i umyje szamponem nxt. Co dalej? przed politurą co zastosować aby zniwelować mikroryski. Potem rozumiem zostawić to co robiłem do tej pory?. Dziekuję za wszelkie rady. Miłego oglądania
ps. auto nie jest użytkowane w zimę, w deszcz etc